Product Marketing Manager w branży gier to osoba zarządzająca strategiami, które pomagają grom odnosić sukcesy i znajdować się w bibliotekach zadowolonych graczy. Publikujemy tak wiele PC i konsolowych gier, że potrzebujemy całego zespołu Product Marketing Managerów, aby nimi zarządzać.
Poznaj Jacka! Jest jednym z jasnych punktów tego zespołu i niesamowicie zajęty - pracuje w grach i jednocześnie studiuje pisarstwo na Uniwersytecie Oxford.
Jest świetnym rozmówcą, a jeśli podoba Ci się jego perspektywa, koniecznie przeczytaj jego wpis na blogu Co robi wydawca gier? - to jeden z naszych najpopularniejszych wpisów na blogu Kwalee. Porozmawiajmy z nim o grach, karierze i odkrywaniu tajników marketingu i wydawania gier.
Więc Jacku, zacznijmy od tego, co robisz jako Product Marketing Manager?
Podstawowo, marketing produktu to miks planowania i monitorowania. Jestem producentem wszystkiego poza rozwojem (którym zajmuje się nazwany odpowiednio producent). Analizuję, co jest ciekawe w naszych grach, jak o nich mówimy, planuję harmonogramy i dbam, aby wszystko było zrobione.
To bardzo zróżnicowana rola - piszę teksty i zarządzam tłumaczeniem stron sklepów i materiałów marketingowych. Tworzę briefy do zwiastunów na ważne wydarzenia marketingowe, współpracuję z wewnętrznymi i zewnętrznymi twórcami. Często reprezentuję nasze gry na fizycznych wydarzeniach i pomagam organizować ich pokazy w showcase'ach online.
Jednym z najważniejszych obszarów jest współpraca z platformami i sklepami, aby promować zwiastuny i kampanie marketingowe w setki tysięcy wyświetleń. Zarządzamy również relacjami z platformami, prasą i partnerami sprzętowymi, w tym Sony, Microsoft, IGN, Glorious Gaming i innymi, w zależności od gry.
Jakie umiejętności są potrzebne, aby odnieść sukces?
Trzeba mieć umiejętności organizacyjne i doskonałe zdolności interpersonalne. Dużo mojej pracy to rozmowy z ludźmi wewnątrz i na zewnątrz firmy, nakłanianie ludzi do tego, co chcę, aby zrobili, lub ustalanie najlepszego działania. Trochę kreatywności pomaga, bo trzeba wymyślać ogólną taktykę i prowadzić inicjatywy.
Jesteś menedżerem marketingu produktu dla dwóch najbardziej oczekiwanych gier Kwalee — Wildmender (wydano w 2023) i The Precinct (wkrótce). Jaka jest twoja ulubiona?
Obie są dobre na swój sposób, nie mógłbym wybrać ulubionej. Jednak The Precinct wyróżnia się jako gra, którą śledzę od początkowego pitchu do obecnej formy. Nie mogę się doczekać, aż ujrzy światło dzienne!
Wszystko musi bardzo szybko się zmieniać w Twojej roli, jakie są najnowsze wiadomości?
Właśnie ogłosiliśmy datę premiery Voidwrought, naszej nadchodzącej kosmicznej gry horror Metroidvania (24 października 2024, na Steam i Switch - wishlistujcie!). Na tym samym showcase ogłosiliśmy, że bierzemy udział w GladiEATers, przekręcie z walką stworzeń z mini-grami kulinarnymi i zaskakującą fabułą. To świetne móc porozmawiać o takich projektach po długim zachowywaniu ich w tajemnicy!
Co robisz poza pracą w Kwalee - jakieś ciekawe hobby?
Piszę kreatywnie i kończę magistra z pisania kreatywnego na Uniwersytecie Oksford. Mieszkałem 5 lat w Japonii przed przyjściem do Kwalee, więc to wpłynęło na moje spędzanie czasu - piszę dużo poezji haiku i ćwiczę kendo (japońską szermierkę) od prawie dekady. Uwielbiam punk i garage rock.
Miałem szczęście dużo podróżować. W pierwszym miesiącu w Kwalee prowadziłem naszą wycieczkę na Bitsummit w Kioto. To był zawrotny weekend - niedługo przybyłem z Japonii, miło było wrócić. Wydarzenia były jednym z najciekawszych aspektów mojej pracy. Kocham rozmawiać o grach i przedstawiać nasze fanom - zwłaszcza aspekt wywiadu i przyjmowania opinii.
Czy odkąd dołączyłeś do branży gier, spełniła ona twoje oczekiwania?
Nie wiedziałem, że są takie prace w grach. Dopóki nie założyłem, że powinieneś być programistą, artystą lub kompozytorem, a nie rozważałem innych ludzi zaangażowanych w wydanie gry. Nawet jeśli nie jesteś bezpośrednio zaangażowany w tworzenie gry, istnieje wiele sposobów na zaangażowanie się w produkcję gier.
Nie ma oczywistego podziału między ludźmi, którzy tworzą gry, a tymi, którzy je promują - wszyscy bardzo dbamy o gry jako formę sztuki i (co trzeba powiedzieć) przedsięwzięcie komercyjne. Wszyscy jesteśmy po prostu normalnymi ludźmi - w tej branży są problemy, ale nie ma superbohaterów siedzących w jaskiniach, tylko ludzie ciężko pracujący nad czymś, co kochają.
Kultura w zespole jest bardzo zrelaksowana - jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, nie tylko w moim zespole, ale szeroko, mogę rozmawiać z innymi zespołami i szefami działów. To wielka płynność, której nie doświadczyłem wcześniej. Jesteśmy przyjaźni i zrelaksowani, to nie jest oficjalne środowisko. Wszyscy jesteśmy w jednym zespole i ciężko pracujemy na rzecz tych samych celów.
Zostałem rzucony w branżę gier - wcześniej w Kwalee byłem tylko częściowo zaangażowany w gry. To było ekscytujące zobaczyć, jak tworzone są gry za kulisami. Ciekawi ludzie robią ciekawe rzeczy - to bardzo satysfakcjonujące.
Na koniec, gdybyś miał wybrać swoje ulubione gry, nad którymi nie pracowałeś, które by to były?
Tunic i Outer Wilds to dwie gry, które ciągle mnie prześladują. Patrząc na większe produkcje, chciałbym pracować nad wielkim blockbusterem jak Horizon: Zero Dawn czy gra Final Fantasy.
Wielu ludzi czytających to jest niezależnymi deweloperami zbliżającymi się do przycisku "pitch". Co byś im powiedział o Kwalee jako wydawcy?
Byłem pod wrażeniem, jak często gramy w nasze gry, wszyscy znamy, co się dzieje. Wszyscy graliśmy w początkowym procesie pitchu, więc wszyscy jesteśmy w zgodzie z grami, nad którymi pracujemy i naprawdę się nimi przejmujemy. Deweloperzy mówią, że im większy wydawca, tym mniej czasu antenowego otrzymujesz - mamy wiele tygodniowych spotkań, więc dajemy grom dużo uwagi.
Dziękujemy za wywiad, Jacku!
Śledź Jacka na LinkedIn i Twitterze oraz zobacz jego świetną pracę promującą nadchodzące gry Voidwrought i In Sink.








